Olejek eteryczny wkroplony do toniku nie rozpuszcza się — zbiera się w kropelki, mąci ciecz i osiada tłustym pierścieniem wokół szyjki butelki. W każdym produkcie wodnym, w którym klarowność jest częścią obietnicy — tonikach do twarzy, mgiełkach nawilżających, płynach micelarnych, serum wodnych, sprayach do pomieszczeń i tkanin — takie zachowanie jest wadą. Solubilizacja to technika, która przeprowadza lipofilowy olejek w klarowny roztwór wodny, a jej powodzenie zależy od kilku dających się kontrolować zmiennych.
Dlaczego olej i woda nie chcą się mieszać
Olejki eteryczne są lipofilowe. Ich składniki — monoterpeny, seskwiterpeny i utlenione związki aromatyczne — to cząsteczki niepolarne, pozbawione ładunku, którym mogłyby zaczepić się o polarną sieć wody. Po dodaniu olejku do wody obie fazy minimalizują kontakt: olejek rozpada się na kropelki, które rozpraszają światło, dając mleczność, a następnie zbliżają się do siebie i unoszą, zostawiając widoczny pierścień przy menisku. Żadne mieszanie tego nie naprawi, bo w chwili ustania mieszania kropelki łączą się z powrotem. Woda i olej nie są uparte; po prostu podlegają regułom polarności.
Jak naprawdę działa solubilizator
Solubilizator to surfaktant o wysokim HLB (równowadze hydrofilowo-lipofilowej), czyli ogólnie silnie lubiący wodę, ale wyposażony w lipofilowy ogon. Powyżej pewnego stężenia progowego cząsteczki te samoorganizują się w micele — mikroskopijne kuleczki, w których tłuste ogony kierują się do wewnątrz, a przyjazne wodzie głowy na zewnątrz. Olejek eteryczny zostaje wciągnięty do lipofilowego rdzenia i skutecznie ukryty przed wodą, a hydrofilowa otoczka utrzymuje każdą obciążoną micelę w zawiesinie. Ponieważ micele są znacznie mniejsze niż długość fali światła widzialnego, nie rozpraszają go i ciecz odbierana jest jako klarowna. Olejek nie został chemicznie rozpuszczony — został opakowany.