Korea Południowa łączy dwie rzeczy, które rzadko pojawiają się razem na jednym rynku: umowę o wolnym handlu, która daje tureckim produktom rolnym przewagę celną, oraz przemysł kosmetyczny będący globalnym silnikiem K-beauty i zależny od importowanych surowców botanicznych. Dla dostawcy, którego portfolio obejmuje zarówno żywność, jak i naturalne składniki kosmetyczne, to połączenie czyni Koreę jednym z najbardziej strategicznych rynków w zasięgu TeraVelli.
Gdzie skupia się popyt na żywność
Lokalne badanie rynku koreańskiego przeprowadzone przez turecki wydział handlowy wprost nazywa kategorie o realnym potencjale: sok owocowy — zwłaszcza z granatu — wyroby cukiernicze i czekoladowe, makaron, oliwę z oliwek, mąkę pszenną i łuskane orzechy laskowe. Soki owocowe, oliwa z oliwek, orzechy, wyroby cukiernicze i suszone owoce znalazły się wśród czołowych pozycji eksportowych Turcji do Korei, na rynku importującym rocznie żywność wartą około 40 miliardów dolarów amerykańskich. Dane trendów wspierają tę listę produktów: koreański rynek orzechów jadalnych ma rosnąć w tempie bliskim 7% rocznie, jego segment przekąsek owocowych ma niemal podwoić się w ciągu następnej dekady, przy czym suszone owoce stanowią około jedną trzecią tego segmentu, a deklaracje ekologiczne prowadzą, a rynek oliwy ma wzrosnąć z około 241 milionów do około 377 milionów dolarów amerykańskich do 2030 roku. Sok z granatu ma szczególne miejsce w koreańskiej kulturze konsumenckiej, pozycjonowany wokół zdrowia kobiet i kolagenu, co zamienia koncentrat w składnik masowy, a nie niszowy. Eksporterzy z regionu Morza Egejskiego publicznie postawili sobie za cel podniesienie eksportu produktów owocowo-warzywnych do Japonii i Korei z około 63 milionów do 100, a potem 200 milionów dolarów amerykańskich.
Przypadek surowców K-beauty
To tutaj Korea się wyróżnia. K-beauty to globalna baza produkcyjna, jej przemysł kosmetyczny mocno zależy od importowanych surowców, a duzi producenci OEM/ODM stojący za wieloma markami zaopatrują się w botaniki hurtowo. Woda różana z róży damasceńskiej to już ugruntowany składnik tonerów i mgiełek, a olejki eteryczne i ekstrakty roślinne wprost wpisują się w falę formulacji clean-beauty i wegańskiej. Są to produkty z własnej sieci produkcyjnej TeraVelli, a nie pozycje pozyskiwane, a ścieżka regulacyjna jest lżejsza niż dla żywności: nie ma wstępnej zgody na surowce, koreański kupujący albo lokalnie zarejestrowany odpowiedzialny operator sprzedaży obsługuje zgodność gotowego produktu, a to, czego kupujący OEM/ODM wymaga od dostawcy, to dyscyplina dokumentacyjna — certyfikat analizy, dane o alergenach, informacje INCI i IFRA — a nie rejestracje.